Policjant i strażnik - nietypowe interwencje przy ul. Półwiejskiej

Dziecko pozostawione bez opieki, portfel ze skradzionymi dokumentami czy poszukiwany listem gończym, to tylko przykłady kilku nietypowych interwencji, z jakimi w ostatnich dniach mieli do czynienia funkcjonariusze z patrolu łączonego.

Wspolny patrol - foto archiwum SMMP
Wspolny patrol - foto archiwum SMMP

Wspólne patrole funkcjonariuszy straży miejskiej i policji pozwalają wykorzystywać różne uprawnienia obydwu formacji. Służbę pełnią od poniedziałku do soboty włącznie, w godzinach największego szczytu, czyli od 10:00 do 17:00.

Dziecko bez opieki

Przy ul. Półwiejskiej przechodnie zaalarmowali patrol łączony strażnika miejskiego i policjanta o tym, że na schodach przy banku siedzi płaczące dziecko. Dziewczynka, w wieku ok. 2 lat, była bez opieki, zziębnięta siedziała na schodach. Obok stał wózek, a w nim lekarstwa. Funkcjonariusze chcieli ją wprowadzić do pomieszczeń banku, ażeby się ogrzała, ale nie chciała. W takiej sytuacji okryli ją kurtką i powiadomili dyżurnego Policji. Po kilkudziesięciu minutach zjawili się rodzice, najpierw ojciec, a zaraz po nim matka. Z przekazanych wyjaśnień wynikało, że jedno z nich miało wypłacić pieniądze z bankomatu, a drugie udać się do sklepu po zakupy. Jeden rodzic myślał, że dziecko jest z drugim, a w efekcie dziewczynka została sama bez opieki!  Sprawę przejęła policja z KP Stare Miasto. Po przeprowadzeniu niezbędnych czynności wyjaśniających funkcjonariusze udali się wraz z rodziną do miejsca ich zamieszkania, by sprawdzić warunki, w jakich przebywa dziecko. Policjant sporządził notatkę, która zostanie wykorzystana w dalszych czynnościach, natomiast strażnik poinformuje o incydencie Miejski Ośrodek Pomocy Rodzinie.

Zdradliwe piwo

Przy ul. Kwiatowej strażnik zauważył mężczyznę pijącego piwo. Pozornie była to rutynowa interwencja, jakich wiele - tylko w ubiegłym roku poznańscy strażnicy takich interwencji przeprowadzili 2 179. Tym razem w trakcie legitymowania Policjant sprawdził dane mężczyzny w bazie osób poszukiwanych i..... i okazało się, że "piwo" doprowadziło mężczyznę do KP Stare Miasto, gdyż był poszukiwany.

Czystość ponad wszystko

Zanieczyszczone miejsca publiczne, takie jak chodniki, jezdnie, przystanki komunikacji miejskiej i inne, to tylko pozornie drobne, błahe sprawy. W rzeczywistości właśnie  takie "drobiazgi" wpływają na  wizerunek każdego miasta. W pobliżu ul. Strzeleckiej strażnik zwrócił uwagę na leżące drobne śmieci. Gdy podszedł bliżej zauważył portfel. Zgubiony czy skradziony - na to pytanie chwilę później odpowiedział policjant - dane z dokumentów znajdujących się w portfelu sprawdził w policyjnej bazie i okazało się, że dokumenty te skradziono. Poszkodowanym był emerytowany funkcjonariusz służby więziennej.

Tylko w ubiegłym roku strażnicy skutecznie interweniowali wobec blisko 1 200 osób, które zaśmiecały miejsca publiczne, bądź miały obowiązek sprzątać je. Brak przysłowiowej miotły był też powodem ponad 7 000 uwag przekazanych do firm odpowiedzialnych za czystość i porządek na terenach miejskich.