Jeden z mężczyzn wskazany przez świadków zdarzenia oddalił się. Funkcjonariusze zlokalizowali go przy skrzyżowaniu ulic Łęgi Dębińskie i Pionierskiej. W trakcie przeprowadzania przez patrol czynności służbowych mężczyzna zaczął zachowywać się agresywnie wobec funkcjonariuszki. Nie ograniczył się do obelg i wulgarnych wyzwisk - kierował również groźby, a jego zachowanie stwarzało realne zagrożenie dla bezpieczeństwa interweniujących strażników. Na miejsce wezwano patrol Policji, która go zatrzymała. Obecnie sprawę prowadzi Komisariat Policji Wilda, a strażnicy zostali przesłuchani.
Powiedzmy to jasno: nie ma zgody na atakowanie funkcjonariuszy publicznych ani osób, które korzystają z praw funkcjonariuszy publicznych, niezależnie od tego, jaką służbę reprezentują.
Strażnik miejski, policjant, ratownik, kierowca komunikacji publicznej czy inna osoba wykonująca swoje obowiązki nie jest kimś, na kim można wyładowywać frustrację, wymuszać posłuszeństwo krzykiem, czy kierować groźby. To ludzie, którzy odpowiadają na zgłoszenia mieszkańców, podejmują interwencje, dbają o bezpieczeństwo, porządek publiczny lub po prostu służą społeczeństwu.
Mundur lub uniform nie jest zaproszeniem do znieważania, zastraszania ani przemocy. Funkcjonariusz ma prawo do bezpiecznego wykonywania swoich obowiązków, a każdy, kto przekracza granice prawa, musi liczyć się z konsekwencjami.
Nie ma zgody na agresję!
Zobacz również
Kontrola placów zabaw
Widoczni po zmroku
Marsz Kejterka