Nieoczekiwane interwencje

Interwencje, które podejmują strażnicy miejscy na co dzień związane są zwykle z ruchem drogowym, dzikimi wysypiskami śmieci, pomocą bezdomnym, czy te związane z porządkiem publicznym. Ale w toku służby zawsze mogą zdarzyć się i te bardziej nieoczekiwane, które dzieją się nagle - tu i teraz. Poniżej opisujemy trzy z nich, które zadziały się na przestrzeni kilku ostatnich dni.

SMMP - grafika artykułu
SMMP

19 listopada, godziny poranne i patrol z Wildy, który właśnie przejeżdża ulicą......., na którą wybiega mężczyzna i prosi o pomoc. Okazuje się, że na podwórzu jednej z kamienic leży około 70 letni mężczyzna i nie ma siły wstać. Pogotowie zostało wezwane, ale czas oczekiwania był zdecydowanie za długi - konieczna była pomoc. Z poszkodowanym był kontakt słowny  - opowiedział, że  właśnie wracał z większych zakupów, by nie wychodzić tak często z domu (mieszka samotnie) i nagle nogi odmówiły mu posłuszeństwa i upadł. Znalazł go przechodzień, który natychmiast powiadomił karetkę, ale długo nie przyjeżdżała dlatego szukał innej pomocy i poprosił o pomoc przejeżdżający patrol. Funkcjonariusze ponownie powiadomili ratownictwo medyczne o sytuacji. Do czasu przyjazdu karetki strażnicy pozostali z mężczyzną i podtrzymywali go duchu. Ratownicy medyczni na miejscu podali Panu kroplówkę z lekiem, po którym od razu odczuł ulgę, dlatego też nie chciał jechać do szpitala. Na zakończenie interwencji strażnicy z ratownikami pomogli Panu dostać się do mieszkania na II piętrze. Dodatkowo strażniczka na drugi dzień zadzwoniła Pana...i dowiedziała się, że wszystko u niego dobrze.

23 listopada, godzina  7.35 i patrol z Północy, który przejeżdżając ul. Hercena a Ks. Mieszka I widzi kolizję drogową z udziałem rowerzysty. Strażnicy natychmiast podchodzą do poszkodowanego, któremu wstępnej pomocy udzielili już inni świadkowie - strażnicy dodatkowo okryli mężczyznę kocem termicznym. Następnie zabezpieczyli miejsce zdarzenia, kierowali ruchem oraz spisali dane świadków. Na miejsce wezwano patrol policji oraz pogotowie ratunkowe, które zabrało rowerzystę do szpitala.

23 listopada, godzina 8:55 i patrol z Nowego Miasta, który właśnie przejeżdża ulicą Starołęcka w kierunku Ronda Rataje - zostaje zatrzymany przez kobietę, która informuje, że jest  kontrolerem biletowym i prosi o pomoc dla kolegi, który przed chwilą został zaatakowany i pobity przez n/n mężczyznę. Panowie nadal byli na przystanku i nadal się "szarpali". Strażnicy natychmiast rozdzielili panów, ale jeden z nich nadal pozostawał agresywny dlatego użyto wobec niego środka przymusu bezpośredniego w postaci kajdanek. Na miejsce wezwano patrol policji, a w trakcie oczekiwania wylegitymowano osoby uczestniczące w zdarzeniu. Po przybyciu na miejsce patrolu policji, funkcjonariusze przekazali agresywnego mężczyznę policjantom.

Dziękujemy wszystkim, którzy zainteresowali się losem poszkodowanych.

sieci społecznościowe