Otwarta studnia stanowi element konstrukcji fortyfikacji i znajduje się w samym środku lasu, z którego korzystają okoliczni mieszkańcy. Łatwa możliwość usunięcia uszkodzonego włazu a tym samym stworzenie bezpośredniego zagrożenia dla ludzi i zwierząt była powodem interwencji funkcjonariusza. Prawdopodobieństwo, że mogło dojść do wypadku było duże ze względu na małą widoczność uszkodzonego włazu, zwłaszcza pod pokrywą liści oraz głębokość, która w takich obiektach dochodzi nawet do kilkudziesięciu metrów.
O sprawie strażnik poinformował zarządcę terenu, którym jest ZKZL. Na reakcję zarządcy nie trzeba było długo czekać. Właz studni został zabezpieczony nowymi kręgami w taki sposób, że nie trudno go teraz nie zauważyć a jego otwarcie też nie jest już takie łatwe.