Pierwsze kontrole sezonu zimowego 2009/10 przeprowadzono już w październiku, czyli w dniach kiedy temperatura powietrza w godzinach nocnych zbliżała się do zera. Przyjęto następujący podział zadań:
* służby mundurowe (policja i straż miejska zapewniają transport, asystę, dostęp do bazy danych osób poszukiwanych oraz łączność radiową w celu wezwania pomocy), uczestniczą w patrolach przemiennie.
* Dodatkowo strażnicy w dniach o temperaturze poniżej zera dwa razy dziennie odwiedzają wszystkie koczowiska i sprawdzają, czy jest potrzebna bezdomnym pomoc, np. medyczna;
* pracownicy socjalni MOPR każdorazowo uczestniczą w przeprowadzanych comiesięcznych kontrolach oraz m. innymi przeprowadzają wywiady z bezdomnymi, kierują środkami pomocowymi czy poszukują dla chętnych miejsc noclegowych. Wszyscy bezdomni informowani są o możliwościach korzystania z pomocy socjalnej na terenie Poznania.
Na początku sezonu zimowego, w warunkach skrajnych do bytowania takich jak pustostany, szałasy, altany, namioty czy wręcz legowiska przy pojemnikach na śmieci a także w klatkach schodowych bloków, przebywało ok. 150 bezdomnych. W wyniku podjętych działań 70 bezdomnych przeniosło się do noclegowni. Obecnie, chociaż pracownicy socjalni MOPR gwarantują każdej osobie bezdomnej zakwaterowanie i opiekę, nikt już nie chce zmieniać swojego miejsca pobytu. Zagrożenia jakie czyhają na ich życie to wychłodzenie organizmu, zaczadzenie oraz zaprószenie ognia. Ostatnie kontrole wykazały, że w na teren Poznania przybywają kolejni bezdomni z różnych stron kraju.
W dniu dzisiejszym patrol strażników z Piątkowa sprawdzał m. innymi czy nie potrzebuje pomocy mężczyzna, przebywający na stałe w szałasie. Jak się dowiedzieliśmy Pan Andrzej mieszka w szałasie na terenie Poznania od 10 lat. Wcześniej w podobnych warunkach mieszkał na terenie Polski południowej od 1981 r.!!