Awaria instalacji wodociągowej sprawiła, że właścicielka kamienicy na Starym Mieście zmuszona została była komisyjnie wejść do mieszkania zajmowanego przez ciągle nieobecną lokatorkę. Ponieważ wiadomym było, że w mieszkaniu znajdują się trzy agresywne psy, właścicielce udzielili asysty strażnicy miejscy oraz pracownicy schroniska dla zwierząt. Widok jaki ujrzeli przeraził wszystkich - sterty pływających śmieci, a dodatkowo trzy psy które nie były wyprowadzone od kilku dni powodowały duszący odór unoszący się wewnątrz pomieszczenia. Strażnik z referatu Stare Miasto, a jednocześnie inspektor Towarzystwa Opieku nad Zwierzętami, podjął jedyną możliwą decyzję. Zwierzęta zostały zabrane do schroniska. Następnego dnia, podczas prowadzonych prac porządkowych odnaleziono czwartego psa - był nim mały szczeniaczek. On także znalazł się w schronisku. Obecnie trwa osuszanie i sprzątanie lokalu przez właścicielkę, a sprawa znajdzie swój finał w Sądzie.
WŁAŚCICIEL ZANIEDBYWAŁ SWOJE ZWIERZĘTA.
Zobacz również
Nie ma zgody na agresję!
Widoczni po zmroku
Marsz Kejterka