Zanim przystąpiono do prac porządkowych strażnicy miejscy wraz z pracownikami Wydziału Gospodarowania Nieruchomościami UMP określili zakres koniecznych prac porządkowych. Zaśmiecone działki zostały przyporządkowane do instytucji lub osób odpowiedzialnych za ich sprzątania. Dla poszczególnych miejsc wykonano również dokumentację fotograficzną i opisową obrazującą skalę zaśmiecenia. Przygotowania do właściwego sprzątania zaczęły się dużo wcześniej - wraz z końcem zimy, ponieważ każdorazowo należy zweryfikować dziesiątki a niekiedy setki wypisów map geodezyjnych.
W bieżącym roku najwięcej interwencji, uwag i spostrzeżeń dotyczyło terenów nadwarciańskich. Tam też ruszyły prace, w które zaangażowano znaczne siły i środki, w tym także pensjonariuszy poznańskiego aresztu. Nie znaczy to, że inne rejony leżą odłogiem. Straż miejska dociera systematycznie do wszystkich władających terenem i prace porządkowe trwają lub rozpoczną się niebawem.
Usuwane corocznie, przez służby miejskie, setki ton śmieci i rozmaitych odpadów nie biorą się z nikąd. Niestety, to część mieszkańców naszego miasta, kosztem innych, będących w zdecydowanej większości, fundują wszystkim wiele niezapomnianych acz wątpliwych doznań estetycznych.
Systematyczne działania represyjne, kontrolne i prewencyjne prowadzone przez strażników nie są w stanie zastąpić właściwego poziomu świadomości mieszkańców. Dopóki każdy z nas nie zrozumie wagi problemu, dopóty Poznań, a przynajmniej niektóre jego części będą odstraszały swym wyglądem. Najsmutniejszy jest fakt zaśmiecania najładniejszych okolic rekreacyjnych - powód - często znajdują się uboczu i łatwo tam pozbyć się wszelkiego rodzaju odpadów i śmieci pozostając niezauważonym.
Przypominamy, że w roku ubiegłym strażnicy ujawnili 485 nielegalnych wysypisk odpadów. W wyniku podjętych postępowań wyjaśniających strażnicy ukarali 100 sprawców nielegalnych śmietnisk. Na porządkowanie miejskich działek miasto przeznaczyło w ubiegłym roku kwotę ponad 2 mln. zł.