Ktoś podrzucił tam gruz, worki po materiałach budowlanych, wiadro, worki foliowe wypełnione śmieciami i szereg innych odpadów poremontowych. Ponieważ funkcjonariusze nie znaleźli żadnych wskazówek prowadzących do sprawcy zaśmiecenia, obowiązek sprzątnięcia spoczywał na zarządcy terenu, którym okazało się Stowarzyszenie Przyjaciół Harcerskiego Ośrodka Kształcenia Turystów Wodnych im. DH. J. Szymańskiego.
W uzgodnionym terminie teren został uporządkowany, to dobra informacja. Zła jest taka, że Stowarzyszenie, zamiast realizować podstawowe cele, jakimi są propagowanie ekologii, ochrony przyrody oraz ochrony zabytków, pieniądze muszą przeznaczać na sprzątanie po nieuczciwych mieszkańcach.