Pedagog szkolny przekazał strażnikowi miejskiemu przekazała informację, jakoby matka jednej z uczennic chciała popełnić samobójstwo.Strażnik natychmiast poprosił o numer telefonu domowego celem upewnienia się, czy kobieta ta nie potrzebuje jakiejkolwiek pomocy. Ponieważ nikt słuchawki nie podnosił podjął natychmiastową decyzję - wezwał radiowóz i wraz z pedagogiem szkolnym oraz uczennicą pojechali do miejsca zamieszkania. W domu odnaleźli leżącą w łóżku nieprzytomną kobietę, obok list pożegnalny i rozrzucone opakowania różnych medykamentów. Natychmiast wezwał karetkę pogotowia ratunkowego i udzielił pierwszej pomocy. Przybyły na miejsce lekarz nie miał wątpliwości - każda zwłoka mogła zakończyć się tragicznie, ponieważ kobieta leki popiła alkoholem. Karetka przetransportowała ją do szpitala na oddział toksykologii.
Strażnik udaremnił próbę samobójstwa.
Zobacz również
Nie ma zgody na agresję!
Widoczni po zmroku
Marsz Kejterka