Patrol z referatu Stare Miasto interweniował na ul. Paderewskiego w związku z nieprawidłowo zaparkowanymi pojazdami tj. pozostawionych na oznakowanej drodze rowerowej oraz na postoju taksówek. Strażnicy tym razem ograniczyli swe działania jedynie do pozostawienia ostrzegawczej "żółtej kartki" a zastanych na miejscu kierowców tylko upominali.
Reakcja kierującego samochodem osobowym marki Vokswagen, który stał na postoju taksówek była jednak dla funkcjonariuszy zaskoczeniem. Na polecenie strażniczki przestawienia swego pojazdu mężczyzna odparł z agresją "przeparkuję k...wa" i odjechał manifestując swe niezadowolenie piskiem opon.
Kilkanaście minut później strażnicy zauważyli na ul. Sierocej ten sam samochód podczas postoju w "strefie zamieszkania" poza miejscem wyznaczonym do parkowania. Kierujący zdawał sobie sprawę, że łamie prawo, bowiem samochód miał włączone światła awaryjne. Tym razem do kierowcy podszedł strażnik i w związku z popełnionym wykroczeniem poprosił o dokument tożsamości. Kierujący, którym był ten sam młody mężczyzna, odmówił wylegitymowania się po czym krzyknął do strażnika "spier...". Następnie ruszył pojazdem w ten sposób, że przejechał kołem samochodu po stopie funkcjonariusza i celowo potrącił go. Na skutek tego strażnik doznał bolesnego urazu stopy i kolana. Ze względu na ciasną zabudowę strażnik nie miał możliwości wykonania skutecznego uniku. O zdarzeniu niezwłocznie powiadomiono wszystkie patrole Straży Miejskiej oraz Policji. Uciekający pojazd pozostawał cały czas pod obserwacją. Zatrzymania dokonali policyjni wywiadowcy na ul. Hetmańskiej w pobliżu Ronda Starołęka. Sprawca został zatrzymany przez KP Stare Miasto. W dniu dzisiejszym zostanie on przesłuchany przez prokuratora.
Potracony strażnik miejski został przewieziony do szpitala. Chociaż życiu jego nie zagraża niebezpieczeństwo to niewątpliwie czeka go długotrwałe leczenie. Mamy nadzieję, że odzyska w pełni swoją sprawność fizyczną.