Strażniczka czekała na przystanku autobusowym, na którym przebywał także chłopiec. Na pierwszy rzut oka nic nie wzbudziło podejrzeń kobiety, gdyż ten zachowywał się normalnie. Jednak zaniepokoiło ją to, że chłopak przeglądał portfel, w którym nie brakowało gotówki - strażniczka zapytała dokąd jedzie i czy potrzebuje pomocy. Zaczął opowiadać pewną historię, wciąż zmieniając jej wersję wydarzeń - dlatego funkcjonariuszka postanowiła powiadomić policję. Na szczęście zrobiła to tak, że chłopak się nie spłoszył. Na miejscu pojawiła się policja i mama 13 latka, która już zdążyła powiadomić służby, że poszukuje syna. Cieszymy się, że wszystko dobrze się skończyło.
Kilka tygodni temu, pisaliśmy o pomocy strażników w trakcie służby, zaginionym osobom, które same nie potrafiły wrócić do domu. Ta historia pokazuje jednak, że strażnikiem się jest także przed i po zakończeniu służby.