Wczoraj w godzinach południowych na Placu Waryńskiego spokój zakłóciło głośne wołanie kobiety "na pomoc, złodziej !" Sposród przechodniów wyróżniał się młody mężczna szybko biegnący w kierunku stojącego na przystanku autobusu MPK. Za nim podążała kobieta. Zajście to zwróciło uwagę patrolu szkolnego Straży Miejskiej. Funkcjonariuszka Strazy Miejska niezwłocznie wszczęła poscig za mężczyzną. Kiedy ścigany mężczyzna wskoczył do autobusu, zaraz za nim wbiegła strażniczka dokonując jego ujęcia. Funkcjonariuszka bez trudu wyprowadziła uciekiniera na zewnątrz, gdzie czekała już poszkodowana kobieta, którą była sprzedawczyni z pobliskiego sklepu. Jak się okazało, mężczyzna (24 l.) dokonując zakupu poprosił o papierosy, drogie baterie i kilka innych drobnych przedmiotów, a następnie szybko zabrał uszykowany towar i nie zapłacił. Na dodatek zaśmiał się prosto w twarz sprzedawczyni i zawołał: "...i tak mi nic nie zrobisz!" Przeliczył się. Nie przewidział, że w pobliżu będą funkcjonariusze Straży Miejskiej oraz nie docenił determinacji sprzedawczyni.
Mężczyznę wraz z dowodami rzeczowymi przekazano wezwanemu na miejsce patrolowi Policji.