Upadek na mokrych liściach nie należy do przyjemności, może nawet skończyć się poważnym urazem. Dodatkowo wiatr rozwiewa je na jezdnię i sąsiednie chodniki przysparzając innym pracy.
Interwencję dotyczącą tego problemu przeprowadził strażnik rejonowy z Wildy - chodnik przy ul. Św. Jerzego zasypany był liśćmi - widać było, że od dłuższego czasu nikt ich nie sprzątał. Tym razem wystarczyła rozmowa telefoniczna - reakcja właściciela terenu była natychmiastowa. Mamy nadzieję, że czyste chodnik będą wizytówką ul. Św. Jerzego.
Więcej na temat obowiązków właścicieli nieruchomości czytaj tutaj.