Strażnicy referatu Nowe Miasto przejeżdżając ul. Leśną natknęli się na porzucone śmieci. Pośród odpadów odnaleźli dokumenty, które jak się później okazało były kluczem do odnalezienia sprawcy. Były to niepozornie wyglądające wąskie skrawki papieru jakimi są wydruki zlecenia na dostawę pizzy oraz rachunek ze stacji benzynowej. Wystarczyło porozmawiać z zamawiającymi pizzę oraz dzięki uprzejmości właściciela stacji benzynowej, obejrzeć nagranie z kamer obiektu, ażeby przekonać się, że mamy do czynienia z tą samą osobą. Strażnicy wiedzieli jak wygląda dostawca pizzy ale nie znali jego nazwiska i adresu zamieszkania. Kolejnym krokiem była wizyta w pizzerii - jej właściciel potwierdził, że mężczyzna ten zatrudniony jest jako dostawca ale mógł podać tylko jego imię i nazwisko, bez adresu zamieszkania. Strażnicy mogli czekać aż zgłosi się do pracy, jednak wybrali szybsze rozwiązanie - skorzystali z informacji zamieszczonych na ogólnodostępnych stronach portalu społecznościowego, a tam oprócz zdjęć potwierdzających tożsamość znaleźli dokładny adres zamieszkania poszukiwanego dostawcy.
Śmieci zostały wcześniej uporządkowane przez służby leśne a mężczyzna ma do zapłaty 500 zł. mandatu