Niecodziennego gościa kobieta zauważyła w przedpokoju, pod ścianą. Jej mąż szybko umieścił go w plastikowym pojemniku z zamknięciem. Małżeństwu, dodatkowych emocji przysporzył również fakt, że w mieszkaniu przebywa także malutkie dziecko. Skorpion zachowywał się "ospale", ale z pewnością był żywy.
Strażnicy przewieźli go do ZOO, a tam okazało się, że jest on z rodziny pajęczaków groźnych dla owadów i nie atakuje ludzi. To że zachowywał się ospale to, zdaniem pracownika ZOO w naszym klimacie, o tej porze roku, normalnym zachowaniem skorpiona - on praktycznie hibernował. Ten gatunek skorpiona występuje na południu Europy.
To nie pierwszy taki przypadek, że z prywatnych hodowli uciekają zwierzęta egzotyczne. Były rozmaite węże, pająki czy niewielkie gady. Skorpion był pierwszy raz, ale komu uciekł - nie wiadomo. Niewykluczone, że został przywieziony w bagażu osób, które były np. na wakacjach.... Takie przypadkowe podróże skorpionów zdarzają się.
Jeżeli decydujemy się na hodowlę zwierząt egzotycznych to musimy robić to odpowiedzialnie. Większość z nich w warunkach naszego klimatu na wolności zimy nie przeżyje. Ale czasami może stwarzać zagrożenie dla ludzi.