Na niezabudowanej działce przy ul. Jodłowej, należącej do miasta, pojawiły się worki zawierające odpady komunalne. Działka leży w samym środku osiedla domków jednorodzinnych więc taki stan nie spodobał się okolicznym mieszkańcom. Strażnicy przeprowadzili wywiad wśród mieszkańców, a ci wskazali dom z którego przywieziono owe worki ze śmieciami.
Strażnicy przeprowadzili kontrolę wskazanej posesji. Jej właściciel (38 l.) przyznał się do zaśmiecenia za co został ukarany wysokim mandatem i zobowiązany do usunięcia worków i właściwej utylizacji odpadów. W czasie przeprowadzonej kontroli posesji ustalono, że jest ona wyposażona w pojemniki na odpady i jest zawarta umowa na ich wywóz. Śmieci w workach stanowiły jednak nadwyżkę ilości wymienionej w umowie. Chcąc uniknąć dodatkowej opłaty za wywóz śmieci sprawca próbował pozbyć się ich podrzucając na niezabudowany teren miasta. W rezultacie tego zdarzenia koszty okazały się dużo wyższe, a zmienić swój wizerunek wśród sąsiadów będzie trudno.
Inny przypadek miał miejsce w rejonie linii Poznańskiego Szybkiego Tramwaju na Piątkowie. Znaleziono tam porozrzucane śmieci pochodzące z lokalu gastronomicznego (opakowania, resztki produktów spożywczych). Większość z nich opatrzona była logo jednej z sieci fast foodów, której lokal znajdował się w pobliżu. Jego kontrola przeprowadzona przez strażników miejskich wykazała posiadanie pojemników na odpady i umowę na ich wywóz. W rozmowie z kierownictwem ustalono, że porozrzucane przy PST odpady pochodzą z opróżnienia pojemników usytuowanych wokół lokalu. Pakowane one są osobno do specjalnych worków foliowych i składowane w zasieku. Prawdopodobnie ktoś ukradł taki worek z odpadami i przeszukując go z zamiarem pozyskania żywności zaśmiecił miejsce publiczne.
Teren został niezwłocznie uprzątnięty przez pracowników fast foodu.
Tylko w ostatnich dwóch tygodniach strażnicy przekazali ponad 400 uwag podmiotom odpowiedzialnym za utrzymanie porządku i czystości i podjęli ponad 110 interwencji wobec zaśmiecania miejsc publicznych.