Kolejna jednak odwilż wskazała strażnikom właściwy kierunek poszukiwań - unoszący się fetor jednoznacznie świadczył o nielegalnym odprowadzaniu nieczystości ciekłych. Ażeby dotrzeć do winnych, rozpoczęto szczegółowe kontrole gospodarki odpadami komunalnymi. Sprawdzano rachunki za wywóz nieczystości ciekłych oraz umowy i pojemniki do gromadzenia odpadów stałych zmieszanych. Kontrolą objęto rejon ulic: Agatowej, Podbiałowej i Bursztynowej. W pierwszych kilku dniach sprawdzono 32 nieruchomości. Aż w 11 z nich właściciele nie potrafili przedstawić stosownych umów i rachunków - skończyło się na wysokich mandatach.
Kontrole nie ustały. Strażnicy postanowili sprawdzić dokąd są odprowadzane nieczystości ciekłe, do czego służą prowizorycznie zamknięte studnie i jaką rolę pełni stara konstrukcja stalowa?
W tym celu należało cofnąć się w czasie nawet o kilkadziesiąt lat. Dawniej, obok tych zabudowań, funkcjonowała mleczarnia a wraz z nią oczyszczalnia ścieków. Zakład ten zamknięto prawie 15 lat temu ale dwa budynki prawdopodobnie nadal są podłączone do zbiorników oczyszczalni a właściwie do tego co pozostało z oczyszczalni. Brak konserwacji spowodował, że stalowa konstrukcja jest skorodowana a tym samym niebezpieczna. Są tam otwarte odstojniki wypełnione prawdopodobnie fekaliami. Jeżeli dodamy do tego, że teren ten, na którym znajduje się dawna oczyszczania, nie jest ogrodzony to oprócz zagrożenia dla środowiska można spodziewać się zagrożenia dla wchodzących tam ludzi np. dla bawiących się dzieci.
O sprawie straż miejska powiadomiła PINB oraz WIOŚ. Kontrole obowiązków z zakresu gospodarki odpadami komunalnymi są kontynuowane.