W godzinach wieczornych strażników z Grunwaldu wezwano do pogryzienia przez psa. Na osiedlu domków jednorodzinnych duży pies (rasy mieszaniec) wydostał się przez dziurę w ogrodzeniu na drogę i zaatakował przechodzącą chodnikiem nastolatkę (17 l.). Na skutek ataku dziewczyna została zraniona w rękę. Przybyłym na miejsce strażnikom miejskim wskazano posesję, gdzie przebywa pies. Funkcjonariusze interweniując na wskazanej posesji zastali kobietę, mająca ślady pobicia. Przyznała ona, że przed chwilą została pobita przez swojego konkubenta i poprosiła o wezwanie Policji. Sprawcą pobicia okazał się mężczyzna (39 l.). Żadna z tych osób nie była jednak właścicielem psa, kobieta sprawowała jedynie nad nim czasową opiekę. Na miejsce wezwano patrol Policji, karetkę pogotowia oraz pracowników schroniska dla zwierząt. I tak pies trafił do schroniska na badania, pobita kobieta do szpitala, a zaatakowaną dziewczynę lekarz skierował do szpitalnego ambulatorium. Rany okazały sie powierzchowne i w międzyczasie na miejsce zdarzenia przybył ojciec nastolatki. Policja natomiast zatrzymała mężczyznę, który dopuścił się pobicia kobiety. W toku dalszych czynności ustalono, że właścicielem zwierzęcia jest mieszkaniec podpoznańskich Chomęcic. Także tam doszło do pogryzienia przez tego samego psa.
Pies zaatakował nastolatkę.
Zobacz również
Nie ma zgody na agresję!
Widoczni po zmroku
Marsz Kejterka