Strażnicy otrzymali zgłoszenie dotyczące znęcania się nad psem poprzez jego uwięzienie w małym samochodzie, bez dostępu powietrza. Na miejscu strażnicy przetarli oczy ze zdziwienia - w samochodzie Fiat Cinquecento był bardzo duży pies - rasy Cane Corso. Ponieważ okna były szczelnie pozamykane wnętrze samochodu całkowicie zaparowało. W trakcie prowadzenia czynności zmierzających do ustalenia i sprowadzenia na miejsce właściciela pojazdu, on sam (prawdopodobnie widząc zamieszanie) przyszedł i oznajmił, że psa zamknął w samochodzie 6 godzin wcześniej. Właściciel psa (36 l.) zapytany o powód takiego postępowania odparł:
- Moja żona wyjechała, a ja nie mogę sobie z nim poradzić. Zostawiłem go samego w domu to mi zniszczył drzwi!! W samochodzie jest spokojny.
Po interwencji strażników pies został uwolniony. Strażnicy skontrolowali także obowiązek rejestracji psów w systemie elektronicznym - tutaj nie było zastrzeżeń.
Ponieważ, w ocenie strażników, opisany czy nosi znamiona przestępstwa opisanego w ustawie o ochronie zwierząt jako niehumanitarne traktowanie zwierząt, sprawa została przekazana policji.
Przed nami okres letni i związane z nim wysokie temperatury powietrza. W tym czasie taka sytuacja może skończyć się dla psa tragicznie.