Pod koniec października ub. roku strażnicy referatu Winogrady jechali w rejon służby autobusem linii 60. Na jednym z przystanków do pojazdu nie zdążyła wsiąść kobieta. Drzwi zamknęły się, autobus ruszył. Zdarzenie to wzburzyło jednego z pasażerów. Mężczyzna pod adresem kierowcy głośno wykrzykiwał słowa powszechnie uznane za wulgarne, czym zakłócił spokój i porządek w pojeździe. Na takie zachowanie pasażera natychmiast zareagowali strażnicy. Próbowali uspokoić krewkiego mężczyznę tak ażeby spokojnie i bezpiecznie wszyscy dojechali do końcowego przystanku. Niestety wzburzenie tylko narastało z tą różnicą, że nie pod adresem kierowcy, a tylko strażników. Padały wyzwiska, słowa wulgarne oraz groźby pozbawienia życia. Ponieważ w pojeździe znajdowała się spora grupa pasażerów, w tym dzieci, funkcjonariusze wyprowadzili mężczyznę na przystanek i tam przeprowadzili dalsze czynności służbowe - wylegitymowali go i poinformowali o skierowaniu do prokuratury zawiadomienia o możliwości popełnienia przestępstwa.
Pod koniec kwietnia uprawomocnił się wyrok, na mocy którego za popełnione przestępstwa oskarżonemu wymierzono karę 6 miesięcy ograniczenia wolności zobowiązując go do wykonywania pod nadzorem nieodpłatnej pracy na cele społeczne w wymiarze 30 godzin w każdym miesiącu co stanowi, że łącznie przepracuje 180 godz.
Dodatkowo musi pokryć koszty sądowe w kwocie 190 zł oraz pisemnie przeprosić funkcjonariuszy.
W załączeniu zeskanowany wyrok Sądu