Po godzinie 14 do dyżurnego referatu Nowe Miasto wpłynęło zawiadomienie o wyładowywaniu z pojazdu dostawczego starych lodówek, a dokładniej były to same obudowy pozbawione metalowych części urządzeń chłodzących. Kierowca wyciągał je ze skrzyni ładunkowej i układał na terenie przylegającym do ulicy Romana Maya 1 (na terenie byłych zakładów maszyn żniwnych).
Kilka minut później na miejscu pojawił się strażnik, który przyłapał sprawcę na gorącym uczynku. W trakcie legitymowania mężczyzna (59 l.) przyznał się, że odpady te należą do niego, jednak nie umiał (lub nie chciał) wytłumaczyć, dlaczego pozbywa się ich w taki sposób.
Funkcjonariusz nakazał bezzwłocznie uprzątnąć śmietnisko i dostarczyć do siedziby referatu poświadczenie przekazania odpadów np. do punktu gromadzenia odpadów problemowych "gratowisko".
Za zaśmiecanie został ukarany mandatem w wysokości 300 zł.
Dzięki współpracy z mieszkańcami strażnikom coraz częściej udaje się ująć sprawców nielegalnego porzucania odpadów. W ubiegłym roku na 400 zlokalizowanych dzikich wysypisk śmieci strażnicy ujęli 50 sprawców. Pozostałe śmietniska uprzątnięte zostały na zlecenie jednostek miejskich.