Pierwsza z nich miała miejsce na Smochowicach, a ta dzisiejsza w części parkingowej ul. Krysiewicza, przy szpitalu dziecięcym. Dziurę zauważył pracownik ochrony szpitala o czym natychmiast poinformował Straż Miejską. Początkowo wyrwa nie wyglądała na dużą i groźną. W części widocznej z zewnątrz dziura ma około 40 cm średnicy, natomiast w głąb ziemi sięga na około 2,5 m i zmierza ku osi jezdni.
W obu przypadkach strażnicy wezwali na miejsce ZDM. Do czasu przybycia służby technicznej funkcjonariusze zabezpieczali miejsca oddzielając niebezpieczny teren przed możliwością najechania samochodem.