Najczęściej śpiące pijane osoby można spotkać w parkach lub na przystankach komunikacji miejskiej. Ławki zachęcają do "odpoczynku" a wypity alkohol usypia. Interwencje takie obserwatorzy zgłaszają niemal codziennie. Oto kilka przykładów z ostatnich dni.
- Park Adama Mickiewicza, godz. 15:30 - do osoby śpiącej na ławce wezwano patrol straży miejskiej. Funkcjonariusze obudzili i wylegitymowali mężczyznę. W trakcie krótkiej rozmowy szybko odzyskał świadomość i równowagę. Ponieważ nie uskarżał się na żadne dolegliwości i mieszkał w bezpośrednim sąsiedztwie parku, strażnicy odprowadzili go do domu i przekazali pod opiekę rodziny. Podobną interwencję przeprowadzili strażnicy ok. godz. 1:50 u zbiegu ulic Słowiańskiej i Piątkowskiej, wobec osoby śpiącej pod wiatą MPK.
- Całkowicie inny przebieg miała kolejna interwencja zgłoszona przez obserwatorów monitoringu ok. godz. 0:30 - przy ul. Warszawskiej, obok wiaty MPK leżał mężczyzna. Interwencję realizował patrol straży miejskiej. Należało spieszyć się ponieważ temperatura powietrza spadała, a dodatkowo zaczynał prószyć śnieg. Początkowo strażnicy nie mogli z leżącym nawiązać kontaktu słownego. W takich przypadkach są zobowiązani wezwać pogotowie ratunkowe. Ratownik, po zbadaniu mężczyzny, wydał pisemną zgodę na transport pijanego do CRSiWIT (izby wytrzeźwień).
- Kolejną interwencję realizował patrol policji - ok. godz. 22:30 obserwator monitoringu na Starym Mieście zauważył mężczyznę, który próbował iść, ale po zrobieniu kilku kroków przewracał się. W ten nietypowy sposób dotarł z płyty Starego Rynku do ul. Franciszkańskiej, a tam zaopiekowali się nim policjanci. Mężczyzna został przetransportowany do CRSiWIT.
- Dzisiejszej nocy temperatura spadła do ok. -15 ºC. Z tego względu można powiedzieć, że dużo szczęścia miał pijany mężczyzna, który leżał na chodniku przy ul. Grobla. Ok. godz. 23:15 interweniowali strażnicy miejscy - konieczna była pomoc medyczna, a po uzyskaniu decyzji ratownika przetransportowali go do CRSiWIT.