Przejeżdżając ul 28 Czerwca 1956 r., na wysokości Rynku Wildeckiego, zauważyli kobietę w podeszłym wieku, która pchając wózek inwalidzki z trudem przechodziła przez nierówną jezdnię. Na wózku siedział starszy mężczyzna, prawdopodobnie jej mąż. Strażnicy zatrzymali pojazd, wysiedli i pomogli w przeprowadzeniu wózka na drugą stronę. Zachowali się normalnie, tak jak powinna zachować się każda dorosła osoba przechodząca obok. Jednak ten gest, zwykły ludzki odruch wywołał ogólny podziw wśród przechodniów, do tego stopnia, że jeden z nich postanowił opowiedzieć o zaistniałej sytuacji na antenie Radia Merkury.
O całej sytuacji dowiedzieliśmy się z Redakcji Radio Merkury Poznań, od której pozyskaliśmy poniższe nagranie z radiosłuchaczem.
Ludzki odruch, a zdziwienie (pozytywne) duże
Ludzki odruch, a zdziwienie (pozytywne) duże
2016-09-01
Czas trwania: 01:45
Zobacz również
Nie ma zgody na agresję!
Widoczni po zmroku
Marsz Kejterka