Odnalezione ulotki reklamowały wyroby prywatnej firmy działającej na terenie Poznania. Na podstawie podanych danych adresowych strażnik skontaktował się z właścicielem firmy i poprosił o przybycie na miejsce zalegania śmietniska. Osoba ta nie mogła uwierzyć w to co zobaczyła, ponieważ porzucone ulotki miał roznosić jej syn, uczeń szkoły średniej. Kolportaż ulotek był sposobem rodziców zarówno na reklamę rodzinnej firmy jak i na kieszonkowe dla dorosłego syna, który uczy się i pozostaje na ich utrzymaniu. Jeszcze tego samego dnia pod czujnym okiem rodziców młodzieniec wszystkie ulotki pozbierał. Ale była to dopiero pierwsza część lekcji wychowawczej. Część druga odbyła się w siedzibie straży miejskiej. Rodzice i strażnik wykorzystali możliwość karania mandatem osoby, która ukończyła 17 rok życia. Postanowili ażeby ten młody człowiek osobiście poznał grożące mu konsekwencje. W tym celu funkcjonariusz wezwał go do siedziby straży, a tam zgodnie z obowiązującymi procedurami młodzieniec został wylegitymowany i wypytany o okoliczności związane z zaśmieceniem a także poinformowany o karze jaka mu grozi. Strażnik odstąpił od karania mandatem i zastosował pouczenie.
W tym wypadku lekcja wychowawcza okazała się wystarczającą karą.