Od wielu już lat mieszkańcy Poznania mają stworzone warunki do pozbywania się odpadów problemowych. Są 3 stacjonarne punkty, tzw. PSZOK-i, w do których możemy sami dostarczyć odpady problemowe. Dostępny jest też mobilny punkt przyjęć tzw. gratowóz, a od 2 lat meble i wiele innych odpadów problemowych odbierane są z miejsca zamieszkania w ramach opłaty jaką uiszczamy do ZM GOAP. Okazuje się, że dla części mieszkańców to i tak jest zbyt mało. Łatwiej podrzucić niechciane odpady na pusty plac przy nieczynnym sklepie i liczyć na to, że ktoś to za nas posprząta.
Tym razem koszty porządkowania pokrył zarządca terenu. Obecnie jest tam czysto, ale jak długo taki stan się utrzyma?