Niezależnie od powodów, skutki i późniejsze konsekwencje mogą być dolegliwe.
Mieszkaniec os. Strzeszyn Grecki zgłosił straży miejskiej przypadek zniszczenia chodnika i pasa zieleni przy ulicy Hezjoda. Strażnicy zastali pozostawiony na poboczu drogi samochód, którego kierowca zjechał na chodnik i zatrzymał się na trawniku. Auto swoim ciężarem spowodowało zarwanie chodnika i zniszczenie zieleńca. Wykonaną na miejscu dokumentację strażnicy przekazali do ZDM. Teraz kierowcę czekają niemałe wydatki związane z pokryciem kosztów naprawy chodnika i karą za niszczenie zieleni.
Przykładów takich jest niestety bez liku. W 2011 roku strażnicy wobec osób niszczących zieleń interweniowali ponad 4500 razy. Zdecydowana większość spraw, bo aż ponad 3900 przypadków, dotyczyła kierujących pojazdami, którzy wjeżdżając na podmokłe trawniki spowodowali degradację podłoża. Osoby te zostały ukarane mandatami a w przypadkach szczególnych, informacje przekazaliśmy do zarządcy terenu celem wyegzekwowania kosztów rekultywacji zniszczonego trawnika (ok. 250 zł/m kwadratowy).