Dla tagerów najważniejsze znaczenie ma wypracowanie indywidualnego i rozpoznawalnego stylu, a malowanie swoich znaków traktują na zasadzie rozrywki podnoszącej adrenalinę. Wszystko to sprawia, że walka z tym procederem jest bardzo trudna i wymaga zaangażowania wszystkich służb, a także szerokiej współpracy z mieszkańcami. Oto trzy przykłady z ostatnich kilku dni:
.
- przystanek MPK ul. Roosevelta, godz. 2:10 - strażnik obserwujący obraz z monitoringu miejskiego na terenie Starego Miasta zwrócił uwagę na mężczyznę oczekującego na tramwaj pod wiatą. Mężczyzna ten markerem pisał po powierzchniach reklamowych wiaty. Robił to w taki sposób, że nie wzbudzał uwagi innych osób oczekujących na tym przystanku. Informację o wychwyconym procederze strażnik przekazał niezwłocznie dyżurnemu policji. Po kilku minutach na przystanek podjechał tramwaj N 21. Oczekujący, a wraz z nimi zauważony tager, wsiedli do środka. Tramwaj zdążył tylko ruszyć z przystanku gdyż nadjechał radiowóz Policji i funkcjonariusze zatrzymali go. Policjanci dysponowali rysopisem sprawcy, który przekazał strażnik. Weszli do tramwaju, wyprowadzili sprawcę i przewieźli go do KP Stare Miasto;
- skwer Jerzego Kurczewskiego, godz. 17:45 - strażnik obserwujący obraz z monitoringu miejskiego w rejonie Wildy zauważył dwóch nieletnich, którzy markerami pisali po urządzeniach zamontowanych na skwerze. Skwer został urządzony w 2011 roku i niewątpliwie stanowi ozdobę tej części miasta. Młodzi chłopcy pisali praktycznie po wszystkim, począwszy od wsporników tablic do koszykówki, poprzez huśtawki a na regulaminie kończąc. Interweniował patrol policji - młodymi tagerami zajęli się policjanci d.s. nieletnich. Wezwano rodziców - sprawę prowadzi KP Wilda;
- os. Piastowskie, godz. 19:30 - dyżurny straży miejskiej otrzymał zgłoszenie dotyczące nielegalnego malowania ścian budynku. Ponieważ rejon ten nie jest objęty monitoringiem miejskim, współpraca z mieszkańcami przy tego typu sprawach jest bardzo pomocna. Zgłaszający widział dwoje młodych ludzi, którzy farbami w aerozolu malowali tagi na elewacji budynku. Interweniowali strażnicy z referatu Nowe Miasto. Ponieważ tagerzy szybko oddalili się funkcjonariusze poprosili zgłaszającego o pomoc w poszukiwaniu sprawców. Wspólnie udali się radiowozem w kierunku wskazanym przez zgłaszającego. Na wysokości ul. Hetmańskiej zgłaszający rozpoznał sprawców - którymi okazali się kobieta (24 l.) i mężczyzna (25 l.). Sprawę przekazano do KP Nowe Miasto.