Strażnicy referatu Nowe Miasto ujawnili kolejne dzikie wysypisko śmieci, tym razem na poboczu ulicy Folwarcznej. W stercie zużytych opon porzucone były dokumenty zawierające dane adresowe z kilku punktów Poznania. Strażnik Remigiusz Lewandowski (na zdjęciu) udał się pod wskazane adresy i na podstawie przeprowadzonych rozmów ustalił jeden, będący wspólnym mianownikiem. Mieszkaniec osiedla Szczepankowo przyznał się do porzucenia odpadów za co został ukarany mandatem w wysokości 500 zł. Dodatkowo posprzątał po sobie śmietnisko - okazał rachunek za wywóz śmieci na kwotę 250 zł (usługa sprzątania została wykonana przez firmę posiadającą zezwolenie na odbiór i transport odpadów komunalnych stałych z terenu Poznania).
*******************************************
Właściciela śmietniska w rejonie ul. Zdrojowej strażnicy ustalili na podstawie porzuconych fotografii. Wśród wielu innych śmieci znajdowały się zdjęcia, na których można było rozpoznać sylwetkę mężczyzny. Zdjęcia te strażnicy pokazali okolicznym mieszkańcom a ci bez trudu wskazali jego adres zamieszkania. Wysoki mandat i rachunek za posprzątanie - taki był finał niestety tylko części zalegających tam śmieci, gdyż śmieciowy problem na tym terenie jest zdecydowanie poważniejszy a to wymaga dalszych czynności wyjaśniających.