Początkowo z niedowierzaniem, bo trudno sobie wyobrazić zaparkowany samochód na torowisku kolejowym, jednak po dalszych wyjaśnieniach zgłaszającego maszynisty wiadomym już było, że nie jest to żart.
Przejazd kolejowy przez ul. Wiśniową wykorzystywany jest przez kolej zakładową a to oznacza, że prędkość przetaczanych składów nie jest duża. Tak było i tym razem. Maszynista prowadzący lokomotywę manewrową zauważył zaparkowanego Fiata bezpośrednio przy torowisku, który uniemożliwiał przejazd składu pociągu.
W momencie przyjazdu strażników na miejscu pojawił się jednocześnie niefrasobliwy kierowca samochodu, który odwiedzał groby na pobliskim cmentarzu.
W mieście jest jeszcze wiele bocznic, które wykorzystywane są sporadycznie ale nie oznacza to że wcale. Należy o tym pamiętać chociażby dlatego aby pojazd nie został odholowany na parking strzeżony.
W opisanym powyżej przypadku skończyło się tylko, a zarazem aż na grzywnie.