Obecność dużego psa biegającego luzem bez kagańca nie może pozostawać bez reakcji przechodniów. Wezwani na miejsce strażnicy wykorzystali łagodne usposobienie psa i dokonali odczytu numeru czipa. Dyżurny drogą radiową podał adres właściciela i w ciągu kilkunastu minut pies znalazł się pod opieką. Jak się okazało uciekinier przegryzł smycz i przypadkowo wydostał się na zewnątrz nieruchomości. Możliwość dokonania odczytu numeru czipa pozwoliła na pominięcie procedury umieszczenia psa w schronisku dla zwierząt. Tym razem zakończyło się na pouczeniu właściciela psa, o obowiązkach posiadaczy zwierząt.
Od stycznia strażnicy skontrolowali wykonanie obowiązkowej rejestracji w systemie elektronicznym u prawie 6 tys. psów. Tylko w 96 przypadkach strażnicy stwierdzili brak czipa - właściciele tych psów zostali ukarani a w uzgodnionym terminie dokonali rejestracji.