Trudno było strażnikom uwierzyć, ale zgłoszenie z ulicy Ratajczaka potwierdziło się. Z zamkniętego mieszkania dochodziło przeraźliwe szczekanie psa. Zapytani przez strażników sąsiedzi twierdzili, że przed wigilią Bożego Narodzenia osoby zajmujące ten lokal prawdopodobnie wyprowadzili się, pozostawiając w mieszkaniu psa. Strażnicy niezwłocznie skontaktowali się z administratorką kamienicy, która potwierdziła wyprowadzkę lokatorów. W takiej sytuacji na miejsce wezwali policję, przedstawiciela administracji oraz schronisko dla zwierząt. Po godzinie od podjęcia interwencji wyważono drzwi - w pustych i brudnych pomieszczeniach czekał duży, dorosły pies o białej kręconej sierści. Natychmiast został przewieziony do Schroniska dla zwierząt w Poznaniu. W ocenie lekarza weterynarii uratowany pies jest kilkuletnim mieszańcem owczarka podhalańskiego, w ogólnym stanie zdrowia dobrym ale bardzo wystraszony. Nie był czipowany. Obecnie przechodzi 14-dniową kwarantannę.
Opisaną sprawę prowadzi Policja, gdyż niehumanitarne traktowanie zwierząt jest przestępstwem zagrożonym karą pozbawienia wolności do 2 lat.
W minionym roku strażnicy przekazali pracownikom schroniska dla zwierząt blisko 650 psów, które były bez opieki.
O uratowanym szczeniaku Stafforda czytaj tutaj.