Strażnicy bezzwłocznie udali się we wskazany rejon i potwierdzili przypuszczenia przechodni - wyraźnie była wyczuwalna woń gazu. Początkowo przypuszczali, że jest to nieszczelność w instalacji budynku mieszkalnego i wezwali pogotowie gazowe. Jednak po chwili zlokalizowali właściwe miejsce nieszczelności, gaz wydobywał się z pojazdu zaparkowanego przed budynkiem. Dyżurny straży miejskiej wezwał na miejsce zdarzenia Straż Pożarną i Policję.
Po pewnym czasie do samochodu zgłosił się jego użytkownik (27 l.). Mężczyzna zignorował informację strażników i miał zamiar uruchomić samochód. Szybko okazało się, że tak naprawdę było powodem nieracjonalnego zachowania się mężczyzny był stan techniczny 15-letniego Volkswagena - pęknięta przednia szyba, a w dowodzie rejestracyjnym nie było adnotacji o zamontowanej instalacji gazowej. Strażacy odłączyli gaz, policjanci zatrzymali dowód rejestracyjny. Właściciel na własny koszt wezwał holownik i odstawił samochód do mechanika. W tym wypadku brak wyobraźni mógł zakończyć się tragicznie.