Przy ul. Rataje zatrzymał się samochód osobowy, z którego wysiadł mężczyzna kierujący pojazdem, otworzył bagażnik, wyjął z niego gruz budowlany, porzucił w zatoce parkingowej i odjechał. Czynność ta trwała zaledwie kilkadziesiąt sekund ale dla osoby obserwującej zdarzenie wystarczająco długo, ażeby zapisać numer rejestracyjny samochodu i przekazać informację do strażników z Nowego Miasta. Funkcjonariusze szybko dotarli do sprawcy zaśmiecenia - został ukarany mandatem w wysokości 300 zł, posprzątał gruz i wywiózł go do gratowiska w Suchym Lesie uiszczając koszty przyjęcia odpadu w wysokości..... 2 zł !! Czy było warto ?
Kilka dni wcześniej pracownik jednej z firm budowlanych z terenu Wildy wyrzucił stertę śmieci w pobliżu Drogi Dębińskiej. Tym razem ilość porzuconych odpadów była znacznie większa - ok. 1 m³ odpadów zmieszanych. W porzuconych śmieciach strażnik znalazł dokumenty dotyczące samej budowy a to pozwoliło szybko ustalić jej adres i dotrzeć do sprawcy. "Śmieciarz" został ukarany mandatem w wysokości 500 zł a pracodawca zastosował wobec niego także sankcje dyscyplinarne. Teren posprzątali pracownicy firmy budowlanej.