Agresywny mieszaniec owczarka niemieckiego zaatakował i okaleczył innego psa. Pies wydostał się z terenu posesji ponieważ ogrodzenie było uszkodzone. Przybyły na miejsce patrol straży miejskiej szybko namierzył groźnego intruza oraz jego właściciela, dzięki informacjom pozyskanym od pobliskich mieszkańców. Takie zachowanie sąsiadów świadczyło o jednym - to nie był pierwszy taki przypadek. Do czasu przybycia właściciela lub pracowników schroniska dla zwierząt, owczarek przebywał w pobliżu radiowozu straży, co pozwoliło obserwować go a w razie potrzeby zareagować.
Jako pierwszy zjawił się opiekun psa - decyzja strażniczki mogła być tylko jedna: mandat 200 zł. Ale to nie wszystko - ponieważ strażniczka wiedziała o pogryzieniu innego psa doprowadziła do spotkania obydwu stron. W konsekwencji właściciele psów porozumieli się w ten sposób, że winowajca zobowiązał się do pokrycia wszelkich kosztów leczenia pogryzionego pieska.