Po kilku dniach otrzymuje wezwanie do stawiennictwa w jednostce straży. Zapytany o zdarzenie wyraża zdziwienie, składa niejasne i wymijające odpowiedzi. Zasłania się niepamięcią. Dowodzi jednocześnie, że takie jego działanie byłoby irracjonalne, gdyż odpady z jego posesji wywozi legalna firma - wnosi przecież opłaty do ZM GOAP. Po obejrzeniu materiału filmowego zmienia zdanie, przyznaje się do winy, przyjmuje wysoki mandat i zobowiązuje się do posprzątania.
To efekt nagrania z tzw. fotopułapki, rotacyjnie lokowanej przez strażników w różnych punktach miasta.
Opisany powyżej przypadek dotyczy pojedynczego zdarzenia. W ubiegłym roku, na terenie Poznania, strażnicy interweniowali skutecznie ponad 1 000 razy wobec osób zaśmiecających miejsca publiczne.