Zdarzenie to miało miejsce w rejonie ul. Starołęckiekiej. Na dziwnie zachowującego się mężczyznę uwagę zwróciła dróżniczka PKP - młody mężczyzna z torbą na ramieniu, sprawiał wrażenie załamanego, poszedł w kierunku wiaduktu kolejowego nad Wartą - taką relację przekazała patrolowi straży miejskiej.
Funkcjonariusze, Sylwia Pięta i Dariusz Maciejewski z referatu Nowe Miasto, niezwłocznie udali się we wskazanym kierunku. Spostrzeżenia dróżniczki potwierdzili przechodzący dwaj mężczyźni. W tym momencie strażnicy wypatrzyli poszukiwanego - stał już za barierkami wiaduktu nad lustrem wody z głową pochyloną pomiędzy rękoma. Reakcja była odruchowa - strażnicy podbiegli do mężczyzny, złapali go za garderobę i wciągnęli w bezpieczne miejsce. Z przeprowadzonej rozmowy okazało się, że jest to mieszkaniec jednej z podpoznańskich gmin (29 l), ma czworo dzieci i bardzo poważne problemy finansowe.
Mężczyznę przekazano wezwanemu patrolowi policji, przybyła też karetka pogotowia. O zdarzeniu poinformowano właściwą placówkę opieki społecznej.