Z powodu awarii winda stała poniżej poziomu parterowego w ten sposób, że przez otwarte drzwi można było dostać się na jej dach. 12 i 14 - latka zaczepił inny młody chłopak z zamiarem wyłudzenia od nich pieniądzy. Ponieważ to się nie udało wyrwał jednemu z nich plecak i ze złości wrzucił go na dach windy, po czym uciekł. Chłopcy chcieli ratować plecak, i postanowili razem wejść na dach windy. Gdy zdążyli dostać się do szybu, winda ruszyła i zatrzymała się dopiero na 10 piętrze i ponownie zablokowała się. Jednak tym razem nie było możliwości opuszczenia pułapki - drzwi były zamknięte.
Zanim mieszkańcy zorientowali się, że ktoś przebywa w windzie minęła godzina. Najszybciej na miejsce przybyli wezwani strażnicy miejscy - sytuacja była poważna. Funkcjonariusze wezwali odpowiednie służby ratownicze - między innymi pogotowie dźwigowe. Pracownicy pogotowia pomogli wydostać się przerażonym chłopcom.
Chłopcy mimo przeżyć podali dokładny rysopis napastnika, który spowodował całe zajście. Opis został przekazany policji, a nasi "turyści" w lekkim szoku, ale na całe szczęście cali i zdrowi przekazani zostali w ręce rodziców.