Podczas zdejmowania urządzenia blokującego koło nieprawidłowo zaparkowanego przy ul. Barzyńskiego samochodu czynności strażników fotografował obcy mężczyzna (38 l.). Wkrótce zaczął się on zachowywać w głośny sposób zaczął kierować pod adresem strażników obraźliwe wyzwiska, z czasem jego zachowanie stawało się coraz bardziej napastliwe. Podczas próby wylegitymowania zaczął stawiać czynny opór, wywiązała się szamotanina w wyniku której funkcjonariusze wymusili podporządkowanie się ich poleceniom. Na miejsce wewano patrol Policji. W międzyczasie pojawił się inny mężczyzna (29 l.), który zaatakował strażników w celu umożliwienia ucieczki uprzednio ujętego. Napadnięci strażnicy byli zmuszeni użycia środków przymusu bezpośredniego. W tym momencie nadjechali policjanci, którzy niezwłocznie udzieli wsparcia.
Sprawcy napaści za swój czyn poniosą odpowiedzialność karną. Strażnicy miejscy podczas wykonywania swoich obowiązków objęci są ochroną prawną przysługującą funkcjonariuszowi publicznemu. Zgodnie z art. 233 Kodeksu karnego naruszenie nietykalności cielesnej funkcjonariusza publicznego jest przestepstwem zagrożonym karą grzywny, ograniczenia wolności lub pozbawienia wolności do lat 3.