Przy ul. Strzeszyńskiej budowany jest nowy dom jakich z pewnością wiele w naszym Mieście. Jednak bałagan jaki strażnicy zastali na terenie budowy wyróżniał to miejsce spośród innych budów. Gruz wymieszany z materiałami budowlanymi, połamane palety, stalowe pręty, walające się folie i kartony a na dodatek nie było tam żadnego kontenera ani pojemnika na śmieci bytowe. Zarówno kierownik budowy jak i właściciel nieruchomości, oprócz mandatów usłyszeli, że za dwa dni strażnicy przeprowadzą ponowną kontrolę. Jak powiedzieli tak zrobili - po dwóch dniach funkcjonariusze z zadowoleniem przyznali, że ich działania odniosły oczekiwany skutek przyczyniając się do poprawy czystość naszych lasów. Wokół budowy było posprzątane.
Szkoda tylko, że nie wyglądało to tak od samego początku.