O tych zasadach zdecydowanie zapomniał mieszkaniec jednego z Piątkowskich osiedli. Od długiego czasu posługiwał się kartą parkingową swojego ojca, który nie żyje. Auto parkował na kopercie inwalidzkiej pod blokiem, a dojazd do tego miejsca prowadził drogą objętą zakazem ruchu.
Z takim postępowaniem nie godzili się sąsiedzi i to właśnie oni powiadomili straż miejską. Piątkowscy funkcjonariusze otrzymali informację o tym gdzie i w jakich godzinach parkuje niesforny kierowca.
Łamiący przepisy kierowca natknął się na patrol straży miejskiej, kiedy samochodem przejeżdżał drogą objętą zakazem ruchu. Na widok lizaka zatrzymał pojazd i natychmiast okazał kartę parkingową wystawioną na ojca - tłumacząc, że właśnie po niego przyjechał i zaraz odjeżdża. Tłumaczenia nic nie pomogły, gdyż funkcjonariusze doskonale wiedzieli, że ojciec mężczyzny nie żyje od kilku lat.
Kierowca został ukarany pięciuset złotowym mandatem karnym oraz 5 pkt. karnymi, a nieważną kartę parkingową oddał w wydziale komunikacji.