W piątek przez Poznań przeszła fala niezwykle intensywnych opadów deszczu. W ciągu kilku minut ulice zamieniły się w rwące rzeki, a niektóre rejony miasta zostały zalane wodą. Popołudniowa zmiana strażników upłynęła zatem pod znakiem zabezpieczania miejsc zdarzeń, które były skutkiem tego zjawiska pogodowego. Oto niektóre z nich.
Park Sołacki w bardzo krótkim czasie został zalany zarówno przez wodę wzbierającą w miejscowych zbiornikach jak przez napływającą z okolic. Będący na miejscu strażnicy sprawdzali czy wszyscy spacerowicze zdążyli bezpiecznie opuścić teren parku, czy czasem ktoś nie został uwięziony. O tej porze roku z tego parku korzysta wiele dzieci oraz osób starszych. Podobna sytuacja była w Parku Wodziczki.
Spływająca ulicami woda niosła ze sobą ogromne ilości piasku i zanieczyszczeń. Piasek, który zasypał tory tramwajowe na al. Małopolskiej (na wysokości ul. Nad Wierzbakiem) spowodował wykolejenie się tramwaju. Także i to miejsce zabezpieczali strażnicy czuwając nad bezpieczeństwem osób postronnych.
Straż Miejska przekazywała na bieżąco informacje odpowiednim służbom o szkodach wywołanych nagłym wezbraniem wody. Telefony nie milkły, a faksy słały wiadomości.
Poznań pod wodą.
Zobacz również
Nie ma zgody na agresję!
Widoczni po zmroku
Marsz Kejterka