W godzinach popołudniowych patrol Straży Miejskiej został skierowany w rejon ul. Głogowskiej. gdzie ujawniono zanieczyszczenie nieznaną substancją wody w strumyku Górczynka. Na miejsce wezwano także Straż Pożarną (przybyły trzy zastępy), która rozpoczęła działania ratownicze i objęła teren doraźnym nadzorem. Wkrótce na miejsce wezwano także Aquanet oraz pracownika Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska.
Kontrola kanałów odpływowych doprowadziła strażników do zakładu galwanizacyjnego, który o tej porze był już nieczynny. Ustalono właściciela zakładu, strażnicy niezwłocznie udali się do jego miejsca zamieszkania - niestety nikogo tam nie zastali. W godzinach wieczornych w zakładzie pojawiła się właścicielka firmy. Pracownicy Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska, w asyście Straży Miejskiej, dokonali kontroli zakładu. Ujawniono wówczas opróżniony zbiornik o pojemności ok. 1 000 litrów, którego zawór spustowy znajdował się bezpośrednio na studzienką kanalizacji deszczowej. Zbiornik oznaczony był napisem "kąpiel miedziowa".
Pracownicy WIOŚ w wyniku przeprowadzonych na miejscu badań ustalili obecność w studzience substancji o silnym odczynie kwasowym. Jej zawartość została wypompowana przez jednostkę ratownictwa chemicznego Straży Pożarnej.
Okoliczności w jakich doszło do zanieczyszczenia oraz ustalenie osób winnych tego zdarzenia ustali prokuratura.
Do Górczynki zanieczyszczono kwasem.
Zobacz również
Nie ma zgody na agresję!
Widoczni po zmroku
Marsz Kejterka