Wczoraj wieczorem, podczas patrolu na ul. Półwiejskiej strażnicy ze Starego Miasta zauważyli grupę osób pochylającą się nad leżącą osobą. Okazało się, że mężczyzna miał atak padaczki, a upadając na jezdnię rozciął łuk brwiowy. Strażnicy udzielili choremu pierwszej pomocy i opatrzyli ranę. Pozostali z nim do czasu przyjazdu karetki pogotowia, którą wcześniej wezwali przechodnie.
Miło wiedzieć, że są osoby, które nie przechodzą obok potrzebujących pomocy obojętnie.
Podobną sytuację mieli inni strażnicy, również ze Starego Miasta - pod koniec kwietnia, podczas patrolu na ul. Strzeleckiej zostali poproszeni o pomoc przez mężczyznę, który został pobity. Doznał on poważenego urazu nogi. Funkcjonariusze opatrzyli ranę i wezwali pomoc.