Robocza, Czesława, Niedziałkowskiego, Wierzbięcice czy Przemysłowa to ulice, które mają "uwolnione" kolejne miejsca postojowe. Jednak, ażeby wezwać holownik i zlecić wywóz wraka na parking strzeżony, należy wykonać szereg czynności wyjaśniających. Praca strażnika rejonowego rozpoczyna się od wytypowania samochodów, których stan wskazuje na to, że nie są używane. W dotarciu do właściciela samochodu niekiedy pomagają sami mieszkańcy, a niekiedy dane właściciela ustalane są na podstawie Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców (CEPiK). Ustalona osoba przekazuje wraka do stacji demontażu pojazdów. Niestety, bywa i tak, że informacje zawarte w CEPiK są nieaktualne, i nie ma możliwości wskazania prawnego właściciela. W takich przypadkach, na pisemny wniosek zarządcy drogi, strażnik wzywa holownik i zleca transport wraka na parking strzeżony.
Do końca lipca strażnicy "uwolnili" od wraków 575 miejsc postojowych - 165 usunięto na parkingi strzeżone, a 410 przekazali do demontażu sami właściciele.