Tradycja, czy chuligański wybryk?

Strażnicy Zespołu Profilaktyki Straży Miejskiej odwiedzili Publiczne Gimnazjum Salezjańskie. Zajęcia dotyczyły odpowiedzialności prawnej nieletnich oraz zagrożeń związanych z "Lanym Poniedziałkiem". Uczniom przekazano informacje, że oblewanie postronnych osób wodą to nie tylko zabawa, ale i zagrożenia. Oblewanie się wodą w Poniedziałek Wielkanocny może spełniać znamiona czynu zabronionego. Niepożądane przez nas zachowania mogą zostać zakwalifikowane jako zakłócanie spokoju i porządku publicznego, jako spowodowanie niebezpieczeństwa przez wyrzucanie przedmiotów (np. rzucanie  balonów z wodą) i wylewanie płynów, bądź jako nieobyczajny wybryk. Dzieci często polewają się na ulicach biegając między samochodami i narażając się na niebezpieczeństwo. Polewanie się wodą w pobliżu ulic jest niebezpieczne nie tylko dla dzieci, ale również dla kierujących pojazdami. Bezmyślność w takiej sytuacji może doprowadzić do tragicznego finału w postaci wypadku drogowego. Warto pamiętać, że oblanie wodą przypadkowych przechodniów może narazić sprawców lub ich rodziców na odpowiedzialność za spowodowanie strat materialnych, co wiążę się z Kodeksem Karnym. Za tego typu chuligańskie wybryki może grozić też mandat.

A oto najważniejsze zasady "Śmigusa-Dyngusa":

* przy polewaniu wodą zachować umiar i kulturę

* "mokra zabawa" jest możliwa tylko wtedy, gdy druga osoba wyraża na to zgodę i chce się w ten sposób bawić

* woda wylana na głowę przypadkowej osoby, która sobie tego nie życzy, nie jest tradycją, tylko chuligańskim  wybrykiem

* oblewanie się wodą blisko ulicy, to narażenie się na niebezpieczeństwo, nie tylko uczestników zabawy

* nie rzucaj workami z wodą w nadjeżdżające pojazdy - nagłe oblanie wodą szyby jadącego samochodu lub    rowerzysty, może doprowadzić do wypadku

ISz, PT

Ten artykuł ma więcej niż jedną stronę. Wybierz poniżej kolejną, żeby czytać dalej